Akcja rozgrywa się w szczytowym momencie wybuchu epidemii dżumy w Europie w XIII wieku – to nasza ulubiona plaga wszechczasów! — Czarna śmierć kręci się wokół młodego mnicha imieniem Osmund, który cierpi na stary kryzys egzystencjalny: czy powinien kochać Boga, czy może powinien kochać kobietę? (Czekaj, to był trudny wybór? Nic dziwnego, że nazwali go Mrocznymi Wiekami.)
Kiedy najemnik o imieniu Ulryk (w tej roli Gra o tron twardziel Sean Bean) pojawia się w klasztorze w poszukiwaniu wioski, która została oszczędzona przed zarazą. Osmund chętnie się zapisuje, wierząc, że to znak od Boga, że powinien udać się na poszukiwanie kobiety, którą kocha. Ale co ważniejsze, Ulryk i jego najemni kumple są bardzo dobrzy w eliminowaniu wrogów, co prowadzi do tego rodzaju brutalnej przemocy – dekapitacji, rąbania kończyn, rysowania i ćwiartowania itp. – która zbyt często jest usuwana z oceną PG-13.
Kiedy najemnicy odnajdują miasto, sprawy nie wydają się być w porządku. To niepokojące w sposób, który przywodzi na myśl Wiklinowy Człowiek (ten dobry, nie ten Nicolasa Cage’a). Podobnie jak w tym filmie, odnosi się wyraźne wrażenie, że mieszkańcy miasteczka są pod wpływem jakiegoś złego czaru, biorąc pod uwagę ich przerażającą naturę i niewolnicze oddanie przywódcy wioski.
To jest to zły aktualności. Dobra wiadomość jest taka, że tak się składa, że głównym przywódcą jest urocza kapłanka (Carice van Houten), której spokojny wygląd zewnętrzny kryje w sobie coś, co czai się pod powierzchnią. Ale cokolwiek to jest, wydaje się, że wszyscy są odporni na zarazę, więc nie ma problemu, prawda? Zło.
Chociaż pogański i chrześcijański element tej historii mógł łatwo ugrzęznąć w tej historii, sprawy są rozpatrywane w sposób, który nie jest kaznodziejski, przez co nie jesteś pewien, po której stronie powinieneś stanąć. Reżyser Christopher Smith nakręcił wcześniej trzy interesujące filmy w stylu horroru (Pełzanie, Oddzielenie, I Trójkąt) i to widać. Czarna śmierć to niepokojące dzieło, które łączy w sobie magię, religię i inne elementy gatunkowe, tworząc film, przy którym nie poczujesz się jak nastolatek skaczący z miotłą i tatuażem ze znacznikiem magii na głupim czole.